Specjalnie zapisałem sobie wszystkie moje kontakty na karcie SIM, żeby ich ręcznie nie przepisywać do OM … ale co się okazuje, moje nowiuśkie OpenMoko nie wczytuje wszystkich kontaktów. Wina leży pewnie po stronie aplikacji do kontaktów bo na karcie wszystkie kontakty są … na potwierdzenie screen z libgsmd-tool 

Niestety, screen jest ze zwykłej konsoli … bo po upgrade u-boot’a i systemu padło zapisywanie obrasków w PNG :/
Kolejna porcja screenshot’ow:
-

openmoko-agpsui po zalpaniu FIX'a
-

wykres mocy sygnału z satelit
-

po załapaniu FIX'a można śledzić satelity
-

a ten wykres to nie wiem jak wytłumaczyć
zwłaszcza ze OM leżało cały czas w jednym miejscu
-

gpsdrive posiada ubogi zestaw map
-

zakładka status
-

TangoGPS inna palikacja do obsługi GPS'u
-

porównanie sieci autostrad przed euro 2012 by TagnoGPS

-

moja lokacja w szczecinie
-

jakość map jest całkiem dobra (przynajmniej na pierwszy rzut oka) ciekawe jak jest z ich dokładnością
-

mniejsze miasta też są całkiem dobrze odwzorowane (na screenie jest Drawsko Pomorskie)
-

JRE pod OpenMoko. Właściwie to jest to projekt CACAO, ciekawe na ile działa.
-

na koniec prosty hello OpenMoko w javie
Screenshot’y z dnia poprzedniego:
-

cpiinfo
to co tygryski lubią najbardziej czyli cat /proc/cpuinfo (dla zainteresowanych dodam, że znak ‘/’ sobie skopiowałem, bo na domyślnej klawiaturze go nie ma
)
-

zwiecha1
Nie pamiętam już jaka był przyczyna, ale efekt końcowy wyglądał tak, że włączona była cały czas klawiatura, reagowała na zdarzenia (czyli podświetlał się kliknięty klawisz) ale nie wprowadzała tekstu przez jakiś czas nie dało się nic z tym zrobić a potem …
-

zwiecha2
dało się coś zrobić ale klawiatura ciagle nie dała się schować.
To by było na tyle, więcej ciekawych rzeczy nie zaobserwowałem (tj. nie wpadem na pomysł strzelenia ekranu.
Dla pocieszenia dodam, że po wczorajszej aktualizacji nie zdarzyła się mi żadna zwiecha. GPS złapał fix’a ale tangoGPS o tym nie wie (cały czas pokazuje no fox), WiFi połączyło się z AP z WEP’em ale już nie udało się pobrać ip.
btw. dwie sprawy, jak zmusić OM do zaimportowania wszystkich kontaktów z SIM’a oraz jak sprawdzić stan baterii podczas ładowania ?
- Wygląd:
W rzeczywistości wygląda znacznie lepiej niż na zdjęciach. Nie jest za duży, pewnie leży w dłoni, przyjemny w dotyku (obudowa jest tak jak by gumowana więc się nie sliska). Nie skrzypi, nic nie odstaje … ogólnie za jakość wykonania obudowy (a nawet i wygląd) 8,5/10
Minusy. Jak każdy smartphone (i również monitor LCD) słabo wypada w słońcu, minusem jest to że nie można w łatwy sposób manipulować jasnością i kontrastem wyświetlanego obrazu … właściwie to w góle nie można), tak samo używanie FR paluchem nie jest zbyt fajne gdyż szybko się brudzi.
- Software:
Zainstalowany soft, pozostawia wiele do życzenia (dobrze ze są dostępne nowsze wersje … przynajmniej mam taką nadzieje albo, że chociaż będą szybko dostepne fix’y). OpenMoko, jak dla mnie (osoby która miała zerową styczność z telefonami tego typu), jest nie intuicujne. Brakuje wszelkiego rodzaju graficznych konfiguratorków (ok, jest to wersja developer’ska ale pisze to z punktu widzenia ZU). Nie można skonfigurować bluetooth’a (można go włączyć lub wyłączyć ale pozostałe ustawienia to juz pewnie z konsoli), tak samo z WiFi, dźwiękami i (tak jak już wspominałem wcześniej) jasnością i kontrastem wyświetlacza. Brak jest jakiejkolwiek konfiguracji tj. sposoby wyświetlania kontaktów, wiadomości itp. Miałem też problemy z wyłączeniem bluetooth’a. Ogólnie dostarczony soft jest nie stabilny, wiesza się, wyłącza, część funkcjonalności przestaje działać (np. parę razy zdarzyło mi się, że po wyłączeniu WiFi przestał działać przycisk POWER i sensor baterii). Doatkowo OM nie wczytało wszystkich moich kontaktów zapisanych na karcie SIM … mam tylko nadzieje ze przypadkiem ich nie usunęło … zaraz się przekonam … na starym telefonie sa całe i zdrowe
Dość tego narzekania, za chwile postaram sie zrobić upgrade OM, to że brak jest konfiguratorków graficznych wcale mi nie przeszkadza, lubie się bawic konsola (i mówie tutaj serio, a nie z sarkazmem).
Za jakiś czas kolejna porcja wieści z pola walki … i może screenshot’ów jak uda mi się je skopiowac
Zeby nie było, nie ŻAŁUJE tego zakupu !
btw. cały czas w OM jesteśmy zalogowani na koncie root’a co nie jest dobrą rzeczą, przydało by się to zmienić (w końcu nie po to używamy linux’a/unix’a żeby siedzieć na root’cie
)
Jest, działa (właśnie się ładuje), sms’uje, dzwoni … po za tym wiekszość rzeczy trzeba robić z konsoli.
Nic to wieczorem, po pracy oraz naładowaniu baterii, zabieram sie za zabawe i psucie ;>
Dzień jak codzień … wracam sobie z pracy, ide Śląską, patrze a tu stoi sobie Peugeot 406 z rejestracją LINUX (zdjęcie podspodem). Całkiem ciekawe zjawisko

Mam taką przypadłość, że książki techniczne czytam od deski do deski, gdyż już na wstępie można dowiedzieć się ciekawych rzeczy.
Tak też właśnie jest i w przypadku SCJP6 Study Guide. Na wstępie przedstawiane są postacie autorów oraz ekspertów, ale co ważniejsze opisywany jest również sam egzamin (jego przebieg oraz treść) … więc od meritum.
Egzamin odbywa się w jednym z centrów egzaminacyjnych (w Polsce do wyboru są centra w Warszawie, Gdańsku, Kielcach, Krakowie, Łodzi … id.; dokładną listę można zlaleść na stronie 2test.com). Sam egzamin składa się z 72 pytań, oraz trwa 210 minut. Pytania są dwojakiego rodzaju:
drag-and-drop (należy uzupełnić kod dostepnymi fragmentami
) (20-25%)
multi choice (wielokrotnego wyboru) (pozostała część pytań)
Jak można się domyślić, pytania są losowane. Cały egzamin przeprowadzany jest w formie elektronicznej (na windowsie (sic!)), wyniki znane są tuż po zakończeniu testu … gdyż odrazu są wyśetlane na ekranie (jak i wysyłane do SUN’a.
Ogólnie nie wolno nic ze soba wnosić ani wynosić. W centrum egzaminacyjnym każdy przystępujący otrzymuje zestaw kartka/kartki + długopis (tutaj najeży ponoć zwrócić uwagę żeby długopis pisał
).
Ogólnie autorzy opisują ten egamin jako naj bardziej wymagający i prestiżowy w środowisku IT … hmm … ciekawe jak to jest odbierane w europie
)
Długo nie trzeba było czekać … są już dostępne poprawki do najnowszego jądra Linux’a dla komuperów ze znaczkiem jabłka
Cztery dni temu pisałem o wpisach na blogu Mariusza Lipińskiego, dotyczących SCJP5 … a dziś dzięki NCDC mogę się pochwalić moją nową książką do poduszki. Jak widać z boku, jest to “Sun Certified Programmer for Java 6 Stury Guide“. W firmie (gdyż cały zespół java’owy sie certyfikuje
), wstępnie, umówiliśmy się na co miesięczny cykl wspólnych rewizji materiału (tj. każdy ma około miesiąca na zapoznanie się z treścią jednego rozdziału, a potem robimy wspólne powtórzenie) jestem ciekaw jak to wyjdzie.
Mimo wszystko postaram się, publikować tutaj to co wyda mi się ciekawe w każdym z rozdziałów … mam nadzieje ze nie zabraknie mi zapału
Na chwilę obecną czeka mnie 10 rozdziałów, każdy po mniej więcej 100 stron … razem jest tego 830 stron; po każdym rozdziale są pytania kontrolne .. dam rade ;>
Parę dni temu ukazała się nowa wersja kernela Linux’a oznaczona numerkiem 2.6.26; dziś jest dostępny ebuild dla architektóry ~amd64. O najciekawszych zmianach można przeczytać tu (swoją droga polecam polskojęzyczny serwis heise Open Source
)
Jeżeli chodzi zaś o współprace jądra Linux’a z MacBookiem3.1 (którego posiadam ;>) to z wydania na wydanie jest coraz lepiej. W 2.6.25 zaczął działać suspend, w obecnej wersji suspend dalej działa, dodatkowo nie jest już potrzebny zewnętrzny moduł linux-uvc, gdyż trafił on do głównej gałęzi jądra (właśnie dzięki temu modułowi oraz programowi isight-firmware-tool – do wycinania firmware z OS X’owych sterowników; działa wbudowana kamera iSight), również touchpad działa poprawnie (bez mactel patches).
Z brakujących rzeczy (dostępnych w mactel patches do wersji 2.6.25) mogę wymienić:
- brak obsługi disk protect (oraz też pewnie czujników ruchu/położenia)
- brak możliwości usunięcia debug’ujących komunikatów z applesmc oraz opcji retry
cóż, trzeba poczekać na mactel patches do 2.6.26
Jest jeszcze jedna rzecz której mi brakuje … otwartego sterownika oraz firmware (bo i takie powstaje) Board Corp. BC4328 … czyli karty wlan
Trzeba czekać i uzbroić się w cierpliwość