Jestem programistą … ;)
Dziś stałem się programistą … pierwszy raz zaprogramowałem pralkę automatyczna
Proces programowania przebiegł bez najmniejszych problemów (przecież nie może ich aż tak wiele sprawić jedno pokrętło i parę przycisków). Następnie odbył się ręczny proces segregacji obiektów do procesu prania (nie stety nie da sie tego procesu zautomatyzować (sic!)), potem nastąpiło automatyczne wykonanie programu (żaden wyjątek nie został rzucony … więc nie było co łapać przynajmniej w tej fazie). Samo wykonaie programu zajeło sporo czasu (to pewnie przez słaby procesor zamontowany w maszynie wykonującej … albo całkowity jego brak
), później odbył się proces wieszania prania, również ręczny i bez możliwości automatyzacji (i tu właśnie musiałem łapać, nie wyjątki, ale same obiekty spadające z suszarki).
Jak widać proces pierwszego prania i programowania przebiegł bez żadnego problemu … no i tak to wyglądał mój pierwszy raz z pralką
;>