FreeRunner pierwsze wrażenia

  1. Wygląd:
    W rzeczywistości wygląda znacznie lepiej niż na zdjęciach. Nie jest za duży, pewnie leży w dłoni, przyjemny w dotyku (obudowa jest tak jak by gumowana więc się nie sliska). Nie skrzypi, nic nie odstaje … ogólnie za jakość wykonania obudowy (a nawet i wygląd) 8,5/10
    Minusy. Jak każdy smartphone (i również monitor LCD) słabo wypada w słońcu, minusem jest to że nie można w łatwy sposób manipulować jasnością i kontrastem wyświetlanego obrazu … właściwie to w góle nie można), tak samo używanie FR paluchem nie jest zbyt fajne gdyż szybko się brudzi.
  2. Software:
    Zainstalowany soft, pozostawia wiele do życzenia (dobrze ze są dostępne nowsze wersje … przynajmniej mam taką nadzieje albo, że chociaż będą szybko dostepne fix’y). OpenMoko, jak dla mnie (osoby która miała zerową styczność z telefonami tego typu), jest nie intuicujne. Brakuje wszelkiego rodzaju graficznych konfiguratorków (ok, jest to wersja developer’ska ale pisze to z punktu widzenia ZU). Nie można skonfigurować bluetooth’a (można go włączyć lub wyłączyć ale pozostałe ustawienia to juz pewnie z konsoli), tak samo z WiFi, dźwiękami i (tak jak już wspominałem wcześniej) jasnością i kontrastem wyświetlacza. Brak jest jakiejkolwiek konfiguracji tj. sposoby wyświetlania kontaktów, wiadomości itp. Miałem też problemy z wyłączeniem bluetooth’a. Ogólnie dostarczony soft jest nie stabilny, wiesza się, wyłącza, część funkcjonalności przestaje działać (np. parę razy zdarzyło mi się, że po wyłączeniu WiFi przestał działać przycisk POWER i  sensor baterii). Doatkowo OM nie wczytało wszystkich moich kontaktów zapisanych na karcie SIM … mam tylko nadzieje ze przypadkiem ich nie usunęło … zaraz się przekonam … na starym telefonie sa całe i zdrowe 😉

Dość tego narzekania, za chwile postaram sie zrobić upgrade OM, to że brak jest konfiguratorków graficznych wcale mi nie przeszkadza, lubie się bawic konsola (i mówie tutaj serio, a nie z sarkazmem).

Za jakiś czas kolejna porcja wieści z pola walki … i może screenshot’ów jak uda mi się je skopiowac 😉

Zeby nie było, nie ŻAŁUJE tego zakupu ! 😉

btw. cały czas w OM jesteśmy zalogowani na koncie root’a co nie jest dobrą rzeczą, przydało by się to zmienić (w końcu nie po to używamy linux’a/unix’a żeby siedzieć na root’cie ;))