Siedem semestrów nauki już za mną, czas więc na napisanie pracy inżynierskiej … a czasu zostało nie wiele, bo do końca kwietnia. Tak więc czeka mnie teraz wzmożony okres ;>. Moje ambitne plany zakładają do końca lutego stworzyć aplikację na tyle, żeby można było rozpocząć badania (oczywiście w między czasie aplikacja będzie musiała być ulepszana). Cały marzec mam zamiar poświęcić na przeprowadzenie “badań naukowych” oraz “napisanie” pracy.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z ambitnym planem to w połowie kwietnia powinienem złożyć gotową pracę … zobaczymy jak to wyjdzie.
W pierwotnej wersji moja praca inżynierska miała wiązać się z OpenMoko … niestety semestr walki z JNA nie przyniósł pożądanych efektów dlatego postanowiłem zmienić platformę na “bardziej dojrzałą” (zwłaszcza, że w między czasie nabyłem G1).
Taki obrót sytuacji spowodował, że na chwilę obecną nie posiadam nawet zarysu aplikacji ;>. Ale czym tu się przejmować, nie ma co biadolić czas zabierać się za robotę
IMHO bardzo dobrym quick-start’em jest ta dwugodzinna prezentacja. Zawiera ona dość przekrojową wiedzę potrzebną do tego żeby szybko wystartować z projektem; brakuje w niej opisu manifestu aplikacji, poziomów dostępu do danych i sprzętu … to będzie trzeba uzupełnić na własną rękę.
Oprócz tego standardową kopalnią wiedzy na temat androida jest strona developer.android.com, gdzie dostępne są prezentacje z Google I/O oraz inne sponsorowane przez Google jak również dostępna jest pełna dokumentacja.
W tym poście postaram się agregować wszystkie przydatne linki które okażą się pomocne podczas tworzenia aplikacji. Więc jeżeli interesujesz się tym tematem to zapraszam do zaglądania tutaj … podobnie jeżeli Ty posiadasz jakieś interesujące materiały nie krępuj się umieścić link do nich w komentarzu
- Tutorial pokazujący wykorzystanie widgetu MapView dostępnego w Google APIs (czyli dodatku do standardowego API androida)
- Szybki TUT jak rozpocząć “zabawy” z GPS’em
Najpierw przygotowania, potem dwa tygodnie nerwów oraz oczekiwania … i oto są wyniki tegorocznej edycji Google Summer of Code … w którym będe brał udział jako student w Apache Software Fundation;>
W ciągu tych paru miesięcy będę implementował system monitoringu dla Cocoon’a 3 pod opieką Reinhard’a Poetz’a … wow, no nie mogę uwierzyć, będzie się działo ;D
Kogo nie było, a mógł być niech żałuje. Na prawdę warto było się zjawić. Osoby które uczestniczyły w zeszło rocznej edycji tej konferencji (de facto pierwszej) mogły narzekać na dyskomfort auli w której obywały się wykłady … ale w tym roku było zupełnie inaczej, zmieniło się miejsce prelekcji na WNEiZUS (czyli Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego … mam nadzieję że nic nie pokręciłem ;>) gdzie miejsca były na prawdę wygodne. Jakoś prezetacji stała na prawdę na wysokim poziomie, z resztą jak zawsze … mi osobiście najbardziej się podobały dwie prezentacje o:
- git’cie (prelegent: Andrzej Śliwa): jako podsumowanie mogę powiedzieć tylko tyle, że nie wiedziałem, że można używać git’a jako swoistego backend’u do repozytoriów cvs i svn (polecenia git-svn i git-cvs jak również git svn i git cvs); ogólnie wiedziałem czym jest git, z czym to się je i jak powstał … ale dyskusja która się wywiązała w trakcie prelekcji w mojej opinii doprowadziła do wniosku, że do póki git nie będzie miał dobrego wsparcia w IDE (tj. eclipse którego sam namiętnie używam) to dla części developerów (tj. nie koniecznie dla mnie) task “migracja na git” pozostaje pozycją na liście TODO … btw. dyskusje które się odbyły w czasie prelekcji IMHO były bardzo pozytywne, oby więcej takich aktywnych wykładów (taki sposób gdzie interakcja (nie koniecznie zamierzona) ze słuchaczami jest duża trafia do mnie najbardziej)
- grails: w tym wypadku Jacek Laskowski (mało kto go nie zna, a zwłaszcza jego blog’a) jak zawsze stworzył show, mimo że nie zawsze było ono przewidywane, ale kto jak kto … Jacek Laskowski potrafi obrócić na swoją korzyść wszystkie wpadki … showman’ów takich jak on na prawdę nie spotyka się wielu (znowu jestem pod wrażeniem jego prezentacji …). Z aktualnie znanych mi podejść do przedstawionego tematu tj. RDwA (Rapid Development web Applications) grails jest bardzo podobne do framework’ów Python’owych tj. Django i web2py, jedyną jego przewagą jest scaffold (rusztowanie) tj. coś co na etapie prototypowania pozwala zapomnieć o wszysktim innym, a potem potrafi wygenerować kod, tego właśnie brakuje w wspomnianych Django i web2py … aczkolwiek są tego (jak zawsze) złe i dobre strony. Ogólnie grails zachwyca zwłaszcza tym, że do hosting ciągle wymaga tylko JVM, po za tym prostota jest na prawdę duża … ale jeżeli musiał bym się uczyć nowego języka, jakim jest niewątpliwie jest groovy (na króym bazuje grails) wolał bym wybrać python’a i np. Jython ;> Fajnie że TO (tj. grails i groovy) działa na JVM ale osobiście wolę Python’a jeżeli chodzi o języki skryptowe ;>
Tym razem po konferencji odbyło się spotkanie integracyjne. Osobiście chciał bym podziękować Pawłowi Szulcowi oraz grupie JUG’owców z Lublina (o ile dobrze pamiętam ;>) za “panele dyskusyjne“. Jednocześnie chciał bym wszystkich przeprosić za NCDC‘owe dyskusje w czasie “integracji“, w takich przypadkach trzeba nam przerywać ;> serio mowie teraz … no ewentualnie zadawć pytania, żeby być też w miarę w teacie ;> OK, było jak było (IMHO było super) za rok trzeba powtórzyć konfereencję (Leszek, możesz liczyć na mnie tj. na moją pomoc), po za tym zapraszam wszystkich (Ciebie czytelniku też !!) na spotkania SzJUG nie tylko prelekcje ale też i spotkania przy piwie, nie bójcie się nas, nie gryziemy, nie parzymy itp.
Na prawdę mówię serio, każda nowa osoba jest mile widziana, bo każdy nowy człowiek to nowy wątek w dyskusji, a na tym nam zależy ;> przedewszystkim nie bać się !!
W ramach eksternistycznego zaliczenia przedmiotu Systemy internetowe, muszę wykonać aplikację w architekturze SOA z wykorzystaniem
XMPP-PubSub (XEP-0060). Jako, że temat jest ciekawy i (IMHO) przyszłościowy postaram się go przybliżyć w paru notkach.
Czego można się po tych notkach spodziewać ? Przede wszystkim działających (w chwili publikacji
) fragmentów kodu, opisów problemów jakie napotkałem podczas realizacji projektu … oraz ich rozwiązań. Wszystko oczywiście, jak to u mnie bywa, w mniej lub bardziej chaotycznej formie ;>
Czytaj więcej…
Najpierw (chyba) było Google Web Toolkit, czyli kompilator Java’y do javascript, potem projekt Android, czyli system operacyjny w Java’ie dla telefonów komórkowych (bazujący na Linux’ie), a teraz App Engine (czyli google’owy system hostingu) ma również wspierać język Sun’a … ciekawe gdzie jeszcze Google wepchnie jvm
Mam taką przypadłość, że książki techniczne czytam od deski do deski, gdyż już na wstępie można dowiedzieć się ciekawych rzeczy.
Tak też właśnie jest i w przypadku SCJP6 Study Guide. Na wstępie przedstawiane są postacie autorów oraz ekspertów, ale co ważniejsze opisywany jest również sam egzamin (jego przebieg oraz treść) … więc od meritum.
Egzamin odbywa się w jednym z centrów egzaminacyjnych (w Polsce do wyboru są centra w Warszawie, Gdańsku, Kielcach, Krakowie, Łodzi … id.; dokładną listę można zlaleść na stronie 2test.com). Sam egzamin składa się z 72 pytań, oraz trwa 210 minut. Pytania są dwojakiego rodzaju:
drag-and-drop (należy uzupełnić kod dostepnymi fragmentami
) (20-25%)
multi choice (wielokrotnego wyboru) (pozostała część pytań)
Jak można się domyślić, pytania są losowane. Cały egzamin przeprowadzany jest w formie elektronicznej (na windowsie (sic!)), wyniki znane są tuż po zakończeniu testu … gdyż odrazu są wyśetlane na ekranie (jak i wysyłane do SUN’a.
Ogólnie nie wolno nic ze soba wnosić ani wynosić. W centrum egzaminacyjnym każdy przystępujący otrzymuje zestaw kartka/kartki + długopis (tutaj najeży ponoć zwrócić uwagę żeby długopis pisał
).
Ogólnie autorzy opisują ten egamin jako naj bardziej wymagający i prestiżowy w środowisku IT … hmm … ciekawe jak to jest odbierane w europie
)
Cztery dni temu pisałem o wpisach na blogu Mariusza Lipińskiego, dotyczących SCJP5 … a dziś dzięki NCDC mogę się pochwalić moją nową książką do poduszki. Jak widać z boku, jest to “Sun Certified Programmer for Java 6 Stury Guide“. W firmie (gdyż cały zespół java’owy sie certyfikuje
), wstępnie, umówiliśmy się na co miesięczny cykl wspólnych rewizji materiału (tj. każdy ma około miesiąca na zapoznanie się z treścią jednego rozdziału, a potem robimy wspólne powtórzenie) jestem ciekaw jak to wyjdzie.
Mimo wszystko postaram się, publikować tutaj to co wyda mi się ciekawe w każdym z rozdziałów … mam nadzieje ze nie zabraknie mi zapału
Na chwilę obecną czeka mnie 10 rozdziałów, każdy po mniej więcej 100 stron … razem jest tego 830 stron; po każdym rozdziale są pytania kontrolne .. dam rade ;>
Od kiedy pamiętam używałem wbudowanego w Operę klienta RSS. Niestety, kiedy lista subskrybowanych kanałów robiła się zbyt długa (tj. przekraczała jeden ekran) usuwałem zbędne (nie interesujące mnie lub tez nie aktywne) kanały. Nie dawno, znowu nadszedł czas porządków … ale tym razem okazało się, że nic nie kandyduje do usunięcia … przez parę dni żyłem z kilkoma fead’ami na drugim ekranie.
Sytułacja z dnia na dzień stawała się coraz bardziej irytująca, zaczołem się rozglądać za innymi rozwiązaniami … Mając już konto gMail oraz gCalendar (Google Calendar, który to polecam wszystkim) padło na gReader (Google Reader) … i tak już zostało.
Dlaczego gReader ? Hmm … ma całkiem przyjemny interfejs, jest dostępny wszędzie tam gdzie jest internet, i przeglądarka z obsługa js, w dodatku czasem podpycha pod nos całkiem ciekawe zasoby
. Właśnie dzięki funkcji Top Recommendations wpadłem na blog Mariusz Lipińskiego, a w nim ciekawa seria artykułów o SCJP ;> … swoją drogą to jest w tym blogu mały minus … baner flash’owy JAVArsorii 2008 na którym to moja 64 bitowa Opera się zwiesza :/
Dla zainteresowanych, tutaj są moje fead’y z kategorii Java.
btw. gReader ma jeden minus … nie ma desktopowego (choć bardziej pasowalo by tray’owego) linux’owego klienta lub też użytecznego widget’a do Opery … no chyba, że jeszcze na nic takiego nie wpadłem, co jest możliwe