Nie będę ukrywał, że jestem fanem zarówno Eclipse‘a jak i Git‘a. Idealnym połączeniem obu faktów jest projekt EGit, czyli (jak by ktoś jeszcze nie wiedział albo się nie domyślał) wtyczka dodająca obsługę repozytoriów Git’a do Eclipse’a. Jakiś czas temu opisywałem EGit’a. Wtedy to już zauważyłem brak kilku opcji w UI. Jedną z nich była np…. Continue reading
Post Category → programming
Git, EGit i Gerrit …
Podczas prac nad moją pracą inżynierska mam przyjemność używać git’a jako systemu kontroli wersji. Żeby współpraca układała się „zgrabniej” używam wtyczki do Eclipse‘a EGit znajdującej się w inkubatorze Eclispe Fundation (kilka dni temu zdarzyło się mi popełnić mały artykuł na temat EGit’a). W naszej współpracy brakowało mi pewnych dwóch małych wodotrysków w dialogu do wybierania… Continue reading
JGit + EGit = Eclipse Git support
Jakiś czas temu projekty jgit (czyli implementacja git‘a w java’ie) oraz egit (plugin do eclipse’a dodający wsparcie dla git’a) znalazły się w inkubatorze fundacji Eclipse. Dawno temu wyczytałem nawet, że git ma zastąpić CVS‘a na miejscu domyślnego systemu kontroli wersji w IDE … ale zanim to nastąpi upłynie pewnie jeszcze sporo czasu … nie mniej… Continue reading
Ściągi dla developera
Dziś dzięki serwisowi develway.pl który dość nie dawno trafił do mojego czytnika RSS, trafiłem na serwis <a href="http://devcheatsheet helpful site.com” target=”_blank”>devcheatsheet.com na którym to znajdują się ściągawki (tzw. chetsheet’y) do wielu języków, framework’ów oraz narzędzi developerskich (nie które odnośniki są puste np. do GWT ale może za jakiś czas coś się tam pojawi). Mnie w… Continue reading
Koniec Google Summer of Code 2009
Mimo, ze oficjalne ogłoszenie wyników GSoC09 odbyło się prawie dwa miesiące temu, dla mnie google’owe lato z kodowaniem zakończyło się dopiero parę dni temu kiedy to kurier dostarczył do mnie paczkę z koszulka i certyfikatem. Co do samego projektu, to niestety nie udało mi się go skończyć w wyznaczonym terminie. Osobiście stopień zaawansowania oceniam na… Continue reading